Ribadeo – oaza z kamienia na wybrzeżu Lugo

Stosunkowo wąski, bo około stukilometrowy odcinek wybrzeża Kantabryjskiego, który należy do prowincji Lugo uznawany jest za jeden z najpiękniejszych regionów morskich w Hiszpanii. Tworząca rias rzeka Ribadeo wyznacza naturalną granicę z Asturią, przy jej ujściu położone jest miasteczko o tej samej nazwie. Ribadeo to miejsce, które wybraliśmy na nocleg podróżując po północnej Galicji. Miasto ma duże znaczenie turystyczne między innymi dlatego, że znajduje się w połowie północnej trasy turystycznej: Camino de Santiago del Norte. Jest to bardzo zauważalne, szczególnie w miesiącach jesiennych. Po drodze mijaliśmy pielgrzymów idących pojedynczo albo w grupach. 

Poza tym okolice Ribadeo to liczne, naturalne przestrzenie między innymi plaże, wśród których wyróżnia się Playa de Las Catedrales. Znaczenia miastu nadaje również bliskość innych interesujących miejsc, takich jak Rinlo, czy Faro de Isla Pancha. Mówi się, że Ribadeo jest „oazą z kamienia” na wybrzeżu Lugo.

Już podczas zakwaterowania w hotelu otrzymaliśmy mapę Casco Historico (historycznego centrum), z którego miasto jest bardzo dumne. Niezwłocznie więc wyruszyliśmy na zwiedzanie. 

Plaza de España

Jak to zwykle bywa rozpoczęliśmy poznawanie miasta od głównego placu „Plaza de España”.Ten plac jest również znany jako Plaza de O Campo. Oprócz tego, że jest to najpiękniejszy plac w Ribadeo znajduje się tu kilka ważnych budynków, takich jak Pazo de Ibáñez, Torre de los Moreno, klasztor Santa Clara i kościół parafialny Santa María del Campo. Oprócz tego, to centrum spotkań lokalnej społeczności z licznymi barami i kawiarenkami, które zapraszają do skorzystania z pysznej kuchni. 

Torre dos Moreno 

To budynek, który wyróżnia się wśród innych i jest jednym z symboli Ribadeo. Jest to indiański dom (typowa konstrukcja na terenach imigracji do Ameryki), wybudowany w roku 1917 w stylu eklektycznego modernizmu. Znajduje się w miejscu, w którym stała stara forteca Ribadeo. To nie jedyny indiański budynek w Ribadeo. Budowę wieży przeprowadzili dwaj bracia emigranci. Szczególnie interesująca jest fasada. Budynek podobnie jak historyczne centrum Ribadeo, został uznany za Zasób Kulturalny. W słońcu prezentował się niesamowicie, trochę jak obrazek z innej bajki 🙂

Pazo de Ibañez

Na Plaza de España znajduje się również Pazo de Ibañez, który zbudował Raimundo Ibañez, markiz de Sargadelos.  Był on wielkim promotorem portu handlowego Ribadeo i uprzemysłowienia tego obszaru. Pazo było rezydencją markiza. Obecnie Pazo jest siedzibą Rady Miejskiej w Ribadeo. Przy drzwiach spotykamy posąg markiza, który wita zwiedzających. 

Antigua Aduana Ribadeo (stary urząd celny)

To kolejny budynek, który zwrócił  naszą uwagę. Ten dawny urząd celny był jednym z najważniejszych w Królestwie Galicji obok celników Coruña i Ferrol. Budynek w stylu neoklasycystycznym został wybudowany w 1726 roku. Obecnie jest własnością prywatną, wystawiony na sprzedaż czeka na swojego nowego właściciela. Stoi trochę na uboczu, ale na fasadzie ma napis w języku galicyjskim, który sprawia, że ​ nie można go pomylić.

Klasztor św. Klary (Convento de Santa Clara)

Klasztor ten jest jednym z najważniejszych miejsc religijnych w Ribadeo. Jego krużganek pochodzi z XVIII w. I nadal zachowuje XIII wieczne fragmenty. Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że podczas wojny o niepodległość klasztor był zajęty przez wojska napoleońskie. 

Capilla de la Atalaya o Capilla de la Trinidad (Kaplica Atalaya lub Kaplica Trójcy  Świętej)

Idąc dalej wyznaczonym szlakiem turystycznym odkrywamy Kaplicę Atalaya, to najstarsza świątynia w Ribadeo. Została zbudowana w XII wieku przez Fernanda II na starych murach Ribadeo. Stąd, jak z całej Atalaya, widok jest bajeczny.

Ribadeo to miasto z wieloma zboczami, dzięki którym możemy się cieszyć spektakularnymi widokami. I to właśnie znajdujemy w Mirador de la Atalaya de Ribadeo. Jego strategiczne położenie oznacza, że ​​miejsce to od wieków służyło nawigatorom ujścia rzeki Ribadeo . W XVI wieku zbudowano tu bastion obronny, a dziś znajduje się tu kilka armat z przeszłości. Tu spędzamy dłuższą chwilę zachwycając się pięknymi widokami między innymi na port.

Port Ribadeo

Port Porcillan jest sercem miasta, które zawsze żyło z morza i było związane z handlem morskim. W XVI i XVII w. port utrzymywał się z transportu drewna, żelaza, wina i soli. W XVIII w. osiągnęło swoją maksymalną świetność dzięki powiązaniom handlowym z Bałtykiem oraz handlowi brandy, lnu i konopii. 

Obecnie port przeznaczony jest do celów rekreacyjnych. Jest to idealne miejsce na spacer przy ujściu rzeki. 

Starożytne mury Ribadeo

W średniowieczu historyczne centrum Ribadeo zostało otoczone murem. Obecnie na Calle Muralla można zobaczyć pozostałości tej fortyfikacji, która w XVI wieku miała sześć bram wejściowych. Prawdą jest, że pozostałości tego muru nie są widoczne w całej jego szerokości, ponieważ znajdują się one wśród konstrukcji domów, ale służą nam do wyobrażenia o wymiarach, jakie miał w przeszłości.

Spacerujemy jeszcze chwilę ulicami miasta, odkrywając jego tajemnice.

Kuchnia

Po tak intensywnym dniu, nie mogliśmy odmówić sobie chwili z pysznym jedzeniem w jednej z tutejszych restauracji. Nasz wybór padł na Restaurację Mar de Rinlo, serwującą lokalne przysmaki i owoce morza. Polecam to miejsce każdemu, kto ceni smak dobrej kuchni. Jedzenie było pyszne i co najważniejsze świeże.

To nadmorskie miasteczko jest pełne wyjątkowych miejsc, najwyższej jakości gastronomii i naturalnego piękna. Warto poświęcić czas na jego poznanie. 

Kolejny dzień wita nas słoneczną pogodą, wyruszamy więc w dalszą drogę kierując się na Wyspę Pancha.

Faro de Isla Pancha

W najbardziej zewnętrznej części Ria de Ribadeo, około 2 km od miejskiego centrum znajduje się Wyspa Pancha, wysepka na której w 1857 roku zbudowano starą latarnię morską. Powstała ona na planie kwadratu, obecnie odnowiona jako baza turystyczna, została zbudowana w XIX wieku. Ta druga, stoi na okrągłej, betonowej wieży ozdobionej czarno- białymi pasami. 

Ze względów bezpieczeństwa pd 1984 roku dostęp do wyspy zamknięty jest dla zwiedzających. 

Według niektórych przewodników turystycznych Faro de Isla Pancha uważana jest za jedną z najpiękniejszych latarni morskich w Galicji. Trudno odmówić jej uroku. 

Robimy zdjęcia i ruszamy do kolejnego miejsca na naszej podróżnej  mapie. 

Rinlo

W niewielkiej odległości od Ribadeo, w Zatoce A Areosa, trafiamy niezwykle ciekawe miasteczko Rinlo. To małe nadmorskie miasteczko liczy nie więcej niż 260 mieszkańców i 1,13 km2. Przez całą swoją historię żyło z rybołówstwa. Pochodzenie miasteczka jest średniowieczne, ale dopiero od 1905 roku wraz z budową małego portu zaczęło wyróżniać się jako enklawa wielorybnictwa. Maleńki port Rinlo, z którego ponad sto lat temu wyruszyły ekspedycje na walenie, do dziś zachowuje cały swój urok. 

Jego molo jest rodzajem schronienia otoczonego piaszczystymi terenami, gdzie z pewnością przyjemnie jest korzystać z morskich kąpieli. Spędzamy tu dłuższą chwilę, sycąc oczy niezwykłymi widokami, następnie przekraczamy mały most aby wejść do wioski i zagubić się na chwilę w jej uliczkach. W Rinio można zobaczyć zestaw domków rybackich ustawionych po jednej stronie wąskich uliczek, które chronią je przed silnymi wiatrami, które często nawiedzają okolicę. 

Domy rybackie w Rinlo mają kilka wyjątkowych cech: są osłonięte przez klify i  połączone. Jeśli przyjrzycie się dokładnie zobaczycie, że są duże i wysokie, co świadczy o bogactwie ich właścicieli. Te najwyższe miały miejsce do przechowywania przyborów wędkarskich, a te, które nie miały na nie miejsca , miały doczepioną do domku szopkę tzw. zewnętrzną szafkę.  Dziś Rinio to miejsce z wieloma klimatycznymi restauracjami znanymi z pysznego jedzenia i serwującymi min. słynne percebes. 

My zachwyceni kolejnym magicznym miejscem ruszamy dalej, na słynną plażę Las Catedrales – nasze wrażenia i zdjęcia w kolejnym wpisie, zapraszam 🙂

14 Replies to “Ribadeo – oaza z kamienia na wybrzeżu Lugo”

  1. Co za piękne nadmorskie miasteczko.
    Tyle cudownych domów rybackich, plaż, owoców morza w restauracjach.
    Wymarzone, wspaniałe miejsce na spacery i wypoczynek. Niesamowite wyrzeże.
    Mieszkasz w raju 🙂

  2. Ja to oczywiście niezła jestem zatrzymałam się najdłużej w kuchni. Wszystkiego pojadłam a potem sobie solidnie poszłam odpocząć nad wodą! Normalnie czułam się tam przez chwilę obecna. Pięknie napisane, przecudne zdjęcia. Niesamowite kolory. A taką palmę chętnie bym przygarnęła do domu!

  3. Jaki sprawiałaś mi teraz wspaniały wieczór tą wycieczką. Miejsca faktycznie cudowne i zdecydowanie bardzo odbiegają klimatem od tego co się u mnie dzieje teraz za oknem. Bardzo podobał mi się charakter obu miejscowości i oczywiście te widoki. Cudowne miejsca.

  4. Bardzo radosne zdjęcia, pełne słońca. I ciekawa wycieczka. Najdłużej bym się zatrzymała jedząc owoce morza, pijąc wino i patrząc na morze.

    1. To prawda, bardzo lubię zagłębiać się w historię miejsc, które odwiedzam. Pasjonują mnie legendy i opowieści. Zawsze stare się dowiedzieć jak najwięcej zanim odwiedzę jakieś miejsce.

  5. Ależ tam pięknie. Z chęcią bym odwiedziła, pozwiedzała. Bardzo ładne zdjęcia i świetnie opisane. Uwielbiam w nowych miejscach smakować miejscowej kuchni, a ta wygląda smakowicie.

  6. No ja uwielbiam zwiedzać, oglądać cieszyć się miejscem ale i uwielbiam jeść…. oj uwielbiamy razem i tu moje oczy dojrzały coś czego bym nie odmówiła 🙂 wspaniałe miejsce, które chętnie bym zobaczyła…

    Ania says:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.