VIGO – MIASTO OLIWNE

Nad malowniczą zatoką Ria de Vigo, w pobliżu granicy z Portugalią, leży jedno z najpiękniejszych miast hiszpańskiej Galicji – Vigo -miasto nowoczesne i przedsiębiorcze, otwarte na świat.

Dlaczego miasto oliwne? Legenda głosi, że po jednej z wojen wyniszczono wszystkie gaje oliwne w Galicji. Jedyne drzewo jakie pozostało, znajdowało się w centrum miasta Vigo- na ziemi uznawanej niegdyś za świętą. Historia miasta sięga wczesnego średniowiecza, istniała tu wioska celtyckiego pochodzenia, a wpływy celtyckie są zauważalne po dziś dzień.

Vigo zamieszkuje około 300 tyś mieszkańców. Znane jest przede wszystkim z przemysłu samochodowego (PSA Peugeot Citroen), okrętowego oraz rybołówstwa. Mimo tego, zauroczyć nas tu mogą zabytkowe kamieniczki, barokowy kościół, wąskie uliczki i kawiarenki. Niezaprzeczalnym atutem Vigo są liczne plaże. Wiele z nich posiada oznaczenia Niebieskiej Flagi. Drobny, biały piasek i bajecznie czysta woda przyciągają wielu turystów, mimo często kapryśnej pogody.

Vigo jest wyjątkowym miejscem turystycznym w Hiszpanii, chociaż wciąż młodym w tych kręgach. To co wyróżnia to miasto, to przede wszystkim uprzywilejowana lokalizacja. Dzięki swojemu położeniu geograficznemu odgrywa strategiczną rolę w turystyce północno- zachodniej części półwyspu. Miasto może pochwalić się też doskonałymi połączeniami krajowymi i międzynarodowymi.

Przeczytałam kiedyś, że Vigo to miasto z najbrzydszymi pomnikami. Czy jest tak w rzeczywistości? Według mnie są inne, oryginalne i niepowtarzalne a to niewątpliwy atut.

Niewątpliwym walorem jest bliska lokalizacja lotniska w Porto. Ważnym czynnikiem przyciągającym licznych turystów jest nowoczesna infrastruktura turystyczna miasta od hoteli i restauracji, po liczne muzea i wydarzenia kulturalne. NIezaprzeczalnym walorem Vigo jest łagodny klimat. Jest to jedno z najbardziej pogodnych miast na północy kraju z maksymalnymi temperaturami około 25 stopni latem i nie spadającymi poniżej 0 zimą.

Vigo to również miejsce, gdzie można odpocząć, pospacerować czy pożeglować. Zatoka de Vigo to doskonałe miejsce na morskie sporty, które przyciągają amatorów żeglarstwa.

Podczas kiedy zastanawiałam się w czym tkwi sekret uroku tego miasta i dlaczego tak bardzo zapada w serce, wpadł mi w ręce tekst, który doskonale opisuje piękno i „brzydotę” Vigo. Według mnie oddaje istotę oczarowania tym niezwykłym miejscem. Nie znam autora tego tekstu, lecz zgadzam się z jego odczuciami.

Vigo

„Vigo jest brzydkie” – powiedzieli mi któregoś dnia.

Może patrząc z zewnątrz, tak się wydaje, lecz inną rzeczą jest to przeżyć. Dopiero wtedy zdajesz sobie sprawę, co oznacza dzień, gdy obudzisz się w innym miejscu i nie poczujesz mokrej bryzy, nie zobaczysz mew atakujących wszystko wokoło. Kiedy idziesz ulicami i nigdy nie wspinasz się i nie schodzisz w dół, ani nie znajdujesz żadnego rogu, gdzie możesz zatrzymać się i pomyśleć, lub usiąść na falochronie, ani pojechać do Guia aby zobaczyć morze między skałami. Kiedy nie możesz pójść w niedzielę rano aby pospacerować po plaży, ani zjeść lodów w „Alameda”. Kiedy- „joder!” tęsknisz nawet za kanapkami z „Maryline”! Kiedy tylko marzysz, aby wrócić i zobaczyć most de Rande, podczas gdy pociąg wjeżdża do miasta.

Jakże brzydkie i cenne jesteś dla mnie Vigo!

Czy Vigo jest brzydkie? Przyjedźcie i oceńcie sami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.